Blog o zdrowiu i zdrowym żywieniu oraz szybkim gotowaniu

Szwajcarska Riwiera – Montreux, Vevey, winnice Lavaux

To już ostatni wpis z mojej podróży do Szwajcarii w sierpniu 2021 roku. Ostatnie dwa dni spędziłyśmy przy Jeziorze Genewskim w malowniczych Montreux i Vevey oraz spacerując po winnicach Lavaux. Zobaczcie jak różnorodna może być Szwajcarska Riwiera. Zapraszam na fotorelację.

Więcej zdjęć i filmów z tego wyjazdu znajdziecie na moim Instagramie.

Jak dostać się na Szwajcarską Riwierę?

Nasza szóstka (Ja, Edyta z bloga Madame Edith, Ania – Strawberries from Poland, Basia – Nakarmiona Starecka, Karolina – Charlize Mystery oraz Marta – nasza przewodniczka ze Switzerland Tourism) wyruszyła kolejką w dół z Góry Schilthorn a następnie pociągiem w stronę Interlaken Ost. Tu czekała nas przesiadka do pociągu jadącego do Spiez a w Spiez przesiadka do kolejnego pociągu jadącego do Zweisimmen.

Wszystko po to, żeby w Zweisimmen przesiąść się do bajkowego pociągu Belle Epoque jadącego w stronę Jeziora Genewskiego i Montreux. Dwugodzinna jazda przepełniona była zapierającymi dech widokami oraz niekończącym się zachwytem nad wnętrzem pociągu. Ta trasa to część GoldenPass Line oraz Grand Train Tour of Switzerland.

Wagon pociągu Belle Epoque

Tak prezentuje się wagon restauracyjny.

Wagon Restauracyjny w pociągu Belle Epoque

Na Szwajcarską Riwierę dotrzecie również od strony Lozanny – stolicy Kantonu Vaud.

.

Szwajcarska Riwiera – co warto zobaczyć?

Północno-wschodni, francuskojęzyczny brzeg Jeziora Genewskiego zwany jest właśnie Szwajcarską Riwierą. W lecie panuje tu przyjemnie gorący klimat a roślinność przypomina tą z rejonu wybrzeża Morza Śródziemnego.

Montreux

Miasto – kurort słynie z:

  • organizowanych tu corocznie festiwali: jazzowego oraz festiwalu filmowego
  • przepięknych zachodów słońca
  • lekkiej jak na Szwajcarię kuchni bogatej w ryby
  • doskonałych lokalnych win z pobliskich winnic Lavaux

Dwie kolejne noce spędziłyśmy w uroczym i bardzo klimatycznym hotelu Villa Toscane.

Hotel Villa Toscane w Montreux

Francuskie śniadania w szwajcarskim wydaniu – świeże słodkie bułeczki, aromatyczna kawa i czekoladowe smarowidło Ovomaltine jadłyśmy w siostrzanym hotelu z widokiem na Jezioro Genewskie.

Francuskie śniadanie w Montreux

Śniadania z takim widokiem mogłabym jadać codziennie niekoniecznie gapiąc się w komórkę. Na moje usprawiedliwienie mam tylko tyle, że w hotelu było WiFi a ja chciałam powrzucać na stories parę relacji z tego wyjazdu. Dziękuję Ani za uchwycenie tej chwili.

Info dla fanów Queen – w Montreux stoi pomnik Freddiego Mercury, który razem z zespołem Queen mieszkał tu i tworzył. W zakupionym studio nagrań Mountain Studios Queen nagrali w sumie 7 płyt.

Pomnik Freddiego Mercury w Montreux
Pomnik Freddiego Mercury w Montreux

Dla pasjonatów sztuki – brzeg Jeziora Genewskiego w Montreux to istne muzeum sztuki nowoczesnej i niezapomniane widoki nie tylko w słoneczne dni.

Montreux Szwajcarska Riwiera
Brzeg Jeziora Genewskiego

A to zdjęcie Hotelu Montreux Palace – ten wielki budynek z żółtymi markizami robi wrażenie.

Hotel Montreux Palace

.

Zamek Chillon (Château de Chillon)

W pobliżu Montreux znajduje się Zamek Chillon, którego historia sięga XII wieku. Zachowana w doskonałym stanie budowla zachęca do zwiedzania. Polecam zagubić się w plątaninie korytarzy, krużganków, podziemnych komnat i wąskich schodów prowadzących na liczne wieżyczki. W sklepiku koniecznie zaopatrzcie się w butelkę lokalnego wina.

Zamek Chillon - Château de Chillon

.

Winnice Lavaux

To był intensywny dzień. Poranny spacer po promenadzie w Montreux, długie zwiedzanie zamku Chillon, krótki rejs statkiem do pobliskiego Villeneuve a potem kilka przesiadek do kolejnych pociągów (swobodę przemieszczania dawały nam bilety zakupione w ramach Swiss Travel Pass) aby w końcu dotrzeć do maleńkiej stacji kolejowej Bossiere.

Stąd już pieszo ruszyłyśmy w dół winnicami Lavaux, w stronę Jeziora Genewskiego. Planując spacer winnicami koniecznie zaopatrzcie się wodę – po drodze kupić możecie już tylko dobrze schłodzone wino (nie żeby to była jakaś tragedia).

Szwajcarska Riwiera i winnice
winnice Lavaux

W porze lunchu w planach miałyśmy piknik w przypadkowo wybranej winnicy. Zgodnie z tutejszym zwyczajem, w zamian za zakupioną w przydrożnej (samoobsługowej) budce butelkę wina mogłyśmy skorzystać z miejsca piknikowego. Wybrałyśmy ten uroczy domek ze stolikiem oraz płynącym tuż obok strumykiem.

piknikowe miejsce w Lavaux
Nasze miejsce piknikowe w winnicy Alain Chollet

O jedzenie zadbała Marta. Ja dołożyłam butelkę białego wina z Zamku Chillon. Tą większą kupiłyśmy w budce właściciela winnicy Pana Alain’a Chollet.

Piknik w winnicy Alain Chollet
A oto piknik w całej okazałości. Bez lokalnego wina nie mogło się obyć.

Podążając w dół, spragnione, zatrzymałyśmy się jeszcze w przydrożnym samoobsługowym sklepiku winnicy Fischer na butelkę zimnego soku z rodzynek.

Winnice Lavaux

.

Vevey i Alimentarium

To jeszcze nie był koniec intensywnego dnia. Czekała nas jeszcze krótka przejażdżka pociągiem z Cully do Vevey oraz wizyta w tamtejszym muzeum Alimentarium poświęconym w całości jedzeniu. Foodies jak my nie mogłyśmy pominąć takiej atrakcji. Widelec ze zdjęcia poniżej wbity jest w Jezioro Genewskie właśnie przy Alimentarium.

Szwajcarska Riwiera Vevey

.

Zachody słońca w Montreux

Wspominałam o tym, że Montreux słynie z zachodów słońca. Zdjęcia nie oddają feerie barw, którą miałam okazję podziwiać przez dwa wieczory z rzędu.

Montreux Zachód słońca
Szwajcarska Riwiera zachody słońca

.

Kolacje w Montreux

Dwie noce to również dwa wieczory pełne wspaniałych smaków. Pierwszą kolację zjadłyśmy w restauracji Cafe Bellagio hotelu Royal Plaza. Krem z groszku, tofu w chrupiącej panierce a na deser czekoladowe cuda to był mój wybór.

Kolacja w Montreux

Kolejnego wieczoru zostałyśmy ugoszczone w restauracji Safran. To z tego miejsca roztacza się obłędny widok na zachody słońca. Mix świeżych sałat na przystawkę, ryba podana na kaszy a na dopchnięcie olbrzymi bananowy deser z lodami, którego sposób podania rozbawił wszystkich przy stoliku. Nie nabijam się tutaj – wszystko było bardzo smaczne a to miejsce bardzo polecam na kolację.

Restauracja Safran w Montreux

Kolacją w restauracji Safran a potem rozmowami do późnej nocy na tarasie Hotelu Villa Toscane zakończył się nasz kilkudniowy, bardzo intensywny pobyt w Szwajcarii.

Kolejnego dnia, z samego rana, ruszyłyśmy pociągiem do Lozanny. Tu miałyśmy dosłownie niecałe 2 godziny na spacer (pod górę do katedry i z powrotem) oraz szybki deser i kawę w międzyczasie. Lozannę zostawiam sobie na kolejną wizytę w Szwajcarii.

Lozanna
Widok na miasto ze wzgórza Katedry Notre Dame w Lozannie

W południe ruszyłyśmy pociągiem już prosto do Zurychu.

.

W sierpniu 2021 Szwajcarię odwiedziłam na zaproszenie Edyty z bloga Madame Edith oraz Switzerland Tourism.

Koniecznie przeczytajcie wcześniejsze wpisy ze Szwajcarii.